WARTO WIEDZIE

STRONA GŁÓWNA / WARTO WIEDZIEĆ

13 maja 2026

Czy umowa franczyzy potrzebuje odrębnej regulacji? Mój komentarz dla Dziennika Gazety Prawnej

W majówkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej, w dodatku poświęconym franczyzie, miałam przyjemność podzielić się swoją oceną dotyczącą obecnego stanu prawnego umowy franczyzy oraz tego, czy — i w jakim zakresie — wymaga ona ustawowej regulacji.

Cały tekst dostępny jest na łamach edgp.gazetaprawna.pl — zachęcam do lektury: Franczyza bez odrębnej regulacji — czy to się zmieni?

Majówka już za nami, ale poruszony w artykule temat zdecydowanie nie traci aktualności — wręcz przeciwnie. Dyskusja o tym, czy franczyza powinna doczekać się własnych przepisów, wraca regularnie, a w praktyce kancelarii widać, jak realnie wpływa na bezpieczeństwo obu stron umowy.

Umowa franczyzy

Polskie prawo nie reguluje umowy franczyzy w sposób odrębny. Funkcjonuje ona jako umowa nienazwana, oparta na zasadzie swobody umów wynikającej z art. 353¹ Kodeksu cywilnego. Strony mogą w zasadzie ułożyć ją tak, jak uznają za stosowne — pod warunkiem, że treść umowy nie sprzeciwia się ustawie, zasadom współżycia społecznego ani naturze stosunku.

W teorii to elastyczność. W praktyce — często niepewność, zwłaszcza dla strony słabszej kontraktowo, czyli franczyzobiorcy. Brak ram ustawowych oznacza, że każda sieć tworzy własne standardy umowne, a sądy muszą rozstrzygać spory w oparciu o ogólne reguły kontraktowe i orzecznictwo wypracowane od zera, sprawa po sprawie.

Realne problemy nie pojawiają się przy podpisie

Z mojego doświadczenia w obsłudze franczyzy wynika jasno: najwięcej problemów nie powstaje w dniu podpisania umowy, lecz później — przy wykonywaniu współpracy, zmianie standardów sieci, wypowiedzeniu umowy, zakazie konkurencji, rozliczeniach albo w sporze o informacje przekazane przed zawarciem kontraktu.

Wypowiedzenie umowy, kara umowna nieproporcjonalna do naruszenia, narzucenie nowego dostawcy, podwyżka opłaty licencyjnej w trakcie obowiązywania umowy, dane uzyskane przez franczyzobiorcę i ich los po zakończeniu współpracy — to nie są problemy umowy na papierze. To są problemy umowy w działaniu. I to właśnie tam dziś najbardziej brakuje przewidywalnych standardów.

Nie „czy regulować”, ale „co regulować”

Dlatego w mojej ocenie dyskusja o regulacji franczyzy nie powinna sprowadzać się do prostego pytania: uregulować czy nie uregulować. Właściwe pytanie brzmi:

Co uregulować, żeby zwiększyć bezpieczeństwo rynku, ale nie zniszczyć elastyczności, która jest istotą franczyzy?

Minimalna regulacja skoncentrowana na etapie przed zawarciem umowy — zwłaszcza na obowiązkach informacyjnych franczyzodawcy — mogłaby ograniczyć liczbę sporów i wzmocnić zaufanie do tego modelu prowadzenia działalności. To kierunek przyjęty w wielu jurysdykcjach europejskich (m.in. we Francji w ramach ustawy Doubin czy w Niemczech poprzez doktrynę vorvertragliche Aufklärungspflichten).

Z drugiej strony — zbyt kazuistyczne przepisy mogłyby przynieść efekt odwrotny. Franczyza pozostaje relacją B2B, a jej siłą jest możliwość dostosowania do branży, skali działalności, modelu operacyjnego i realiów konkretnej sieci. Nie każda nierównowaga kontraktowa wymaga interwencji ustawodawcy. Tam jednak, gdzie przedsiębiorca wchodzi do sieci na podstawie niepełnych albo nadmiernie optymistycznych informacji, ryzyko sporu jest bardzo realne — i tu prawo mogłoby pomóc.

Dobra umowa franczyzy to mapa współpracy, nie tylko dokument „na start”

Dopóki ustawowych regulacji nie ma — a w mojej ocenie najbliższe miesiące raczej nie przyniosą rewolucji — cały ciężar bezpieczeństwa spoczywa na samej umowie.

To zmienia sposób, w jaki dobra umowa franczyzy powinna być pisana. Nie może być wyłącznie zestawem zobowiązań na dzień otwarcia punktu. Musi być mapą współpracy na wypadek sytuacji trudnych: co się stanie, gdy sieć zmieni standardy operacyjne; jak będą wyglądać warunki wypowiedzenia po obu stronach; jak rozliczone zostaną nakłady; jak zostanie ukształtowany zakaz konkurencji po zakończeniu umowy; czyje są dane klientów; jak rozwiązywane będą spory.

W kancelarii podchodzę do umowy franczyzowej właśnie z tej perspektywy — nie jak do formalności, lecz jak do dokumentu, który ma działać przez 5-10-15 lat, w warunkach, które nikt z nas dziś nie do końca przewidzi.

Dlaczego warto to obserwować, jeśli jesteś po stronie sieci

Jeśli prowadzisz lub planujesz system franczyzowy, kierunek regulacji ma dla Ciebie znaczenie praktyczne. Już dziś warto budować standardy informacyjne (tzw. disclosure) wobec kandydatów na franczyzobiorców — nie tylko z myślą o ewentualnej przyszłej ustawie, ale przede wszystkim po to, by minimalizować ryzyko zarzutu wprowadzenia w błąd. Umowa franczyzy, w której informacje przekazane przed jej zawarciem są spójne z postanowieniami w niej zawartymi, jest najlepszą tarczą przed sporami.

Dlaczego warto to obserwować, jeśli jesteś po stronie franczyzobiorcy

Jeśli planujesz przystąpić do sieci lub jesteś już w systemie franczyzowym, warto pamiętać, że dziś — w braku odrębnej regulacji — Twoje główne narzędzie ochrony to staranna analiza umowy przed podpisem oraz właściwa dokumentacja tego, co usłyszałeś od franczyzodawcy w fazie rozmów. Powołanie się później na obietnice złożone ustnie jest niezwykle trudne. Im więcej zapiszesz, im więcej dopytasz — tym lepsza Twoja pozycja, jeśli kiedyś przyjdzie do sporu.

Cieszy mnie, że DGP poświęcił franczyzie cały dodatek

Franczyza jest modelem biznesowym coraz częściej wykorzystywanym w polskiej gospodarce — od gastronomii i retailu, przez usługi dla biznesu, beauty i edukację, po sieci medyczne i finansowe. Tym ważniejsze, że publicystyka prawnicza zaczyna traktować go poważnie. W dodatku DGP znajdziecie nie tylko mój komentarz, ale również szereg innych ciekawych analiz, komentarzy ekspertów i praktycznych wskazówek dla obu stron umowy.

Zachęcam do lektury całego dodatku — niezależnie od tego, czy budujecie sieć, czy do niej dołączacie.


Masz pytania o umowę franczyzy?

W kancelarii Franczyza Legal od lat doradzam zarówno franczyzodawcom (przy tworzeniu i prowadzeniu sieci), jak i franczyzobiorcom (przy negocjowaniu, renegocjowaniu i rozwiązywaniu umów). Łączę praktykę adwokacką z doświadczeniem doradcy restrukturyzacyjnego i mediatora — szczególnie tam, gdzie współpraca w sieci wymaga rozwiązania trudnej sytuacji bez postępowania sądowego.

Jeśli stoisz przed decyzją o podpisaniu umowy franczyzowej albo masz wątpliwości co do tej, która już Cię wiąże — zapraszam do kontaktukancelaria@franczyza.legal lub +48 507 177 644.

➡️ Skontaktuj się z kancelarią


Autor: adw. Marta Styba — adwokat, doradca restrukturyzacyjny. Specjalizuje się w obsłudze prawnej sieci franczyzowych i dystrybucyjnych.


WRÓĆ DO AKTUALNOŚCI